Costa Blanca

Hiszpania i jej słoneczne wybrzeża to dobry pomysł na każdą porę roku. Nam udało się wyskoczyć na pięciodniowego city breaka w lutym. Zatrzymaliśmy się w Benidorm, ale na tym wybrzeżu nie da się nudzić, blisko położone od siebie piękne miejscowości można zwiedzić w naprawdę krótkim czasie, od białej Altei, słonecznego Calpe po kolorową Villajayosę, piękne Alicante oraz cudowne górskie widoki w Guadalest, najdalej udało nam się dojechać do Walencji, gdzie mieliśmy ponad sto kilometrów. Jeśli chodzi o pogodę to może być rzeczywiście różna, podczas gdy jednego dnia było 15 stopni, następnego 25… Ale tanie loty oraz noclegi w tym okresie …

Cala Millor

Majorka to zdecydowanie najbardziej kolorowe miejsce w jakim byłam, a z wycieczki na tą malutką wyspę mam chyba najwięcej zdjęć ze wszystkich wyjazdów, dlatego poświęcę tu jej trochę więcej miejsca. Zacznę od Calla Millor, miasteczka w którym się zatrzymaliśmy. To bardzo turystyczna miejscowość, która tętni życiem do późnych godzin nocnych. Szerokie piaszczyste plaże, woda, z której nie chce się wychodzić oraz umiarkowany klimat sprawia, że na Majorkę chce się wracać. Zapraszam do obejrzenia kilku kadrów Julki z tego pięknego miejsca!

Andaluzja

To piękne wybrzeże w Andaluzji czaruje pięknymi miasteczkami, różnorodnymi plażami, od czarnych, czasem kamienistych po tych z pięknym, złotym piaskiem jak w Maladze czy Marbelli. Kusi również największą ilością dni słonecznych w Europie, bo jak sama nazwa wskazuje Costa del Sol czyli wybrzeże słońca to miejsce, do którego chce się wracać.  Tutaj można wypocząć zarówno leniwie jak i aktywnie. Dla tych, którzy lubią zwiedzać każda ilość dni będzie niewystarczająca. Zapraszam do obejrzenia kilku zdjęć z naszej podróży 🙂  Malaga, widok z zamku Gibralfaro. Kolorowa szklana kostka Centre Pompidou. I kolorowe zakątki Marbelli. Marbella Marbella znana jest również jako miasto luksusu, …

Costa del Sol – sesja na plaży

Zapraszam do obejrzenia kilku ujęć z naszej szybkiej sesji na najbardziej słonecznym europejskim wybrzeżu, Costa del Sol… Moja pięcioletnia wtedy Julia, biegająca z uschniętą palmą w sukience niczym księżniczka, fajnie jest wrócić do tych kadrów 🙂